Twój koszyk jest pusty

Archiwum

Złapał katar Katarzynę...

A psik! Złapał nas katar. Jak to zwykle bywa, najpierw złapał najmłodszą część rodziny. Jednak moje dziecko jest tak zajęte łobuzowaniem, że jej katar zupełnie nie straszny. Nos wyciera rękawem, chusteczką w ostateczności, a jak już, to potem ją „odkłada” na najbliższy mebel i już pędzi dalej.

Rzecz jasna stosuję na niej szereg zabiegów, głównie takich domowych, ale tak naprawdę to młoda po jednym dniu gorszego samopoczucia czuje się całkiem nieźle. Za to katar przeszedł na mnie...

Niestety, każdą sprawdzoną i wielokrotnie wypróbowaną metodę leczenia kataru muszę brać pod lupę i starannie analizować, czy aby w ciąży ją stosować wolno. Przeważnie nie. Sięgam więc po najdelikatniejsze sposoby, wychodząc z założenia, że co nie szkodzi niemowlęciu, nie powinno zaszkodzić ciężarnej:

1. Często wietrzę dom, to jedno, to drugie pomieszczenie – otwieram okno i idę do drugiego, potem tam otwieram i do następnego. Lepiej się oddycha, choć na zewnątrz jest dość chłodno i paskudnie. Jednak duża wilgoć i nieprzegrzane pomieszczenia ułatwiają oddychanie.

2. Nawilżam pokój przed snem, częściowo tym wietrzeniem, a częściowo nawilżaczem. Na kaloryferze wieszam dodatkowo mokry ręcznik obficie skropiony mieszanką olejków na katar. Gdy mam już całkiem zapchany nos i nic nie pomaga, to robię sobie z nich inhalację.

3. Zrobiłam syrop z cebuli – od kataru do kaszlu blisko, a zresztą cebula działa przeciwbakteryjnie.

4. Piję nalewkę z czosnku – oczywiście taką bez alkoholu, same dobre składniki: woda (1 litr przegotowanej), pół kilo cytryn (sok z nich), 30 ząbków czosnku (zmiażdżonych) – wszystko wymieszane razem, schłodzone, następnie przecedzone i osłodzone kilkoma łyżkami miodu. W smaku brrr, ale pomaga. Taka nalewka ma wszystko: i lecznicze własności czosnku, i modu, i dużo witaminki C... tylko smaku trochę zabrakło.

5. Nos zakraplam wodą morską, nie używam kropli, które zwykle mnie ratują, bo w ciąży nie są dozwolone. Nie jem też żadnych specyfików, które – według reklam – likwidują każdy objaw choroby, bo nie są wskazane. Zamiast tego leżę na kanapie i cieszę się chwilowym spokojem, który pewnie nie potrwa długo, bo jak ten katar przejdzie na męża...


PomocnicyMamy.pl

ul. Dąbrowskiego 30
32-600 Oświęcim
www.pomocnicymamy.pl
sklep@pomocnicymamy.pl
Koszt wysyłki - wpłata na konto, kurier:
Od 0 zł do 400 zł - 16 zł
Koszt wysyłki - wpłata na konto, poczta:
Od 0 zł do 400 zł - 15 zł

Koszt wysyłki - za pobraniem:
Kurier, powyżej 400 zł. - 22 zł
Poczta, powyżej 400 zł. - 21 zł