Twój koszyk jest pusty

Archiwum

Zawsze byłam przeciwniczką smoczków i sądziłam, że nawet najbardziej wypasione smoczki – uspokajacze to samo zło. Deformują zgryz dziecka, zaburzają laktację, są gumowym zastępnikiem mamy i w ogóle. No cóż, mówiłam to jako mama wypieszczonej jedynaczki. Teraz jednak odszczekuję wszystko. Kiedy karmię lub przewijam jednego, pod nogami kręci się trzylatka domagająca się natychmiastowej uwagi, ale już!, a do tego siłę swoich płuc pokazuje drugi, wówczas smoczek jest zbawieniem i genialną zatyczką. Chwała temu, kto ją wymyślił. Myślę, że to była matka bliźniaków.

Bardzo mi jednak zależy na tym, aby zachować jakąś rozdzielność braterską. Podyktowane jest to głównie względami higienicznymi. Smoczek nie powinien być współdzielony, nawet przez bliźniacze rodzeństwo. W dodatku smoczki wypadają z ust maluchów na mój widok. Każdy Bli-Bli pluje smokiem w dal, gdy tylko mnie poczuje. Oni dobrze wiedzą, co jest lepsze od tej gumy. Zwykle taki smok ląduje pod moimi nogami, a ja go przydeptuję. Fuj. Trzeba sterylizować, albo chociaż umyć, a znalezienie chwilki na ten cel wcale nie jest łatwe. Wówczas teściowa przypomniała mi, że przecież istnieje taki wynalazek jak zawieszka do smoczków. Jest to niedługi pasek – taśma. Jeden jej koniec ma uchwyt, który mocuje się do smoczka, a drugi klamerkę, którą przypina się do ubranka. Dzięki takiemu rozwiązaniu, wypluty smoczek leci tylko tak daleko, jak pasek pozwala.

Zaprosiłam do wybierania Igę, żeby miała poczucie współdecydowania. Jej oczywiście najbardziej spodobała się Biedronka Liz- zawieszka do smoczka, Lilliputiens. No jest śliczna, może też pełnić funkcję zabawki, no ale dla chłopaka? Wolałbym taką Zawieszka do smoczka Smok Walter, Lilliputiens. Niestety, jeśli wybierzemy dwie takie same, no to nie do końca spełnią swój cichy cel - możliwość rozróżniania chłopców. Wiem, że babciom (i tacie chyba też), sprawia problem rozpoznanie, który jest który. Dlatego w końcu kupiłam zawieszkę do smoczka Pingwinek, Franck&Fischer i zawieszkę do smoczka Piesek, Franck&Fischer. Tadek ma pingwina, a Janek pieska. Babcie odetchnęły z ulgą, do czego przyznały mi się obie, oczywiście, w tajemnicy przed tą drugą.

PomocnicyMamy.pl

ul. Dąbrowskiego 30
32-600 Oświęcim
www.pomocnicymamy.pl
sklep@pomocnicymamy.pl
Koszt wysyłki - wpłata na konto, kurier:
Od 0 zł do 400 zł - 16 zł
Koszt wysyłki - wpłata na konto, poczta:
Od 0 zł do 400 zł - 15 zł

Koszt wysyłki - za pobraniem:
Kurier, powyżej 400 zł. - 22 zł
Poczta, powyżej 400 zł. - 21 zł