Twój koszyk jest pusty

Archiwum

Po ostatnim zapaleniu gardła, które było bardzo bolesne, Iga nie chce jeść. Ciągle się boi, że to będzie bolało i zgadza się na wypicie soku, czasem łyknie trochę zmiksowanej zupy. Oczywiście nie zmuszam do jedzenia, ale też coraz bardziej się martwię, bo jak długo można żyć na samym soku marchewkowym? Różne dodatki do tej marchwi, typu banan, jabłko czy brzoskwinia na pewno dostarczają cukru, witamin, makro i mikroelementów, ale już białek czy tłuszczy nie bardzo. Można w ten sposób przeżyć tydzień, ale dłużej...?

Postanowiłam coś zmienić, bo dotychczasowe metody nie bardzo się sprawdzały. Zaczęłam od nowych talerzyków. Wprawdzie Iga ma swój komplecik z żyrafką, ale uznałam, że coś nowego pozwoli pożegnać złe wspomnienia związane z chorobą. Osobiście zakochałam się w kózce, ale potem doszłam do wniosku, że wilk będzie lepszy. No bo przecież chciałabym, żeby dziecko miało wilczy apetyt... Kupiłam miseczkę wilka i talerzyk z wilkiem oraz Czerwonym Kapturkiem. Jest też talerzyk z samym wilkiem, ale uznałam, że dzielna dziewczynka z ulubionej przez Igę bajki będzie lepsza. Do tego dwie łyżeczki – tu niech już ma wybór między wilkiem a Kapturkiem. Zestaw jest naprawdę świetnie wykonany, kolorowy i sympatyczny, mam nadzieję, że pomoże przełamać niechęć do jedzenia.

Kolejnym krokiem było wyeliminowanie soku – może być jedna szklanka, ale po posiłku. Nie zamiast. Do picia jest woda lub ziołowa herbatka. Zniknęły też wszystkie przekąski z zasięgu rak młodej – to wszystko osłabia apetyt. Było trochę dąsów i narzekania, ale byłam nieugięta – poczekaj do obiadu, skoro śniadania nie zjadłaś.

Potem był długi spacer z tatą, a po powrocie w wilczej miseczce czekała zupa – taka normalna, z kawałkami warzyw i kaszą – żadnych przecierów. Iga rzuciła się na zupę, bo koniecznie chciała zobaczyć „co wilk ma w brzuchu”. Nalałam jej niewiele, żeby jej nie zniechęcać i udało się – zjadła wszystko! A potem domagała się drugiego dania i szukała Czerwonego Kapturka. Zjadła więcej niż przez cały ostatni tydzień, a obawy przed bólem gardła odeszły w zapomnienie.

PomocnicyMamy.pl

ul. Dąbrowskiego 30
32-600 Oświęcim
www.pomocnicymamy.pl
sklep@pomocnicymamy.pl
Koszt wysyłki - wpłata na konto, kurier:
Od 0 zł do 400 zł - 16 zł
Koszt wysyłki - wpłata na konto, poczta:
Od 0 zł do 400 zł - 15 zł

Koszt wysyłki - za pobraniem:
Kurier, powyżej 400 zł. - 22 zł
Poczta, powyżej 400 zł. - 21 zł