Twój koszyk jest pusty

Archiwum

Wprawdzie lato zmierza ku końcowi, ale komary nie odpuszczają. Pewnie przyczyną tego jest dość deszczowe lato, a tym łobuzom wystarczy niewiele wody, żeby się rozmnożyć, a potem brzęczeć i boleśnie kłuć. Moje dzieci reagują na ugryzienie niezbyt fajnie – pojawia się zaczerwienienie, bąbel, który swędzi, a potem dość długo nieznikająca grudka. Zdecydowanie komarów nie lubimy, dlatego chcąc nie chcąc zostałam specjalistą od komarów.

Komary bowiem lubią:

- łatwo dostępne ciało – im dzieci bardziej rozebrane, tym chętniej je gryzą, dlatego pod wieczór zakładamy długie rękawy i długie nogawki, dzieci w wózku okrywam moskitierą, w tych oknach, które są otwierane założyliśmy siatki.

- dwutlenek węgla – jest w wydychanym przez nas powietrzu i tego nie można uniknąć, ale wiadomo też, że przy grillu czy ognisku warto zastosować dodatkowe zabezpieczenie, bo przyleci ich więcej.

- słodkie i kwiatowe zapachy – owoce staramy się jeść w pomieszczeniu, unikamy też intensywnie pachnących kremów, a nawet środków do mycia domu – i tu dochodzimy do tego, czego KOMARY NIE LUBIĄ, czyli olejków eterycznych różnych roślin.


Dlatego w doniczkach na parapetach i wokół domu posadziłam jeszcze wiosną mnóstwo przydatnych ziółek, niektóre świetnie sprawdzają się w kuchni, ale też działają odstraszająco na komary i inne latające (ćmy, muchy czy meszki). Roślinki też są też bardzo dekoracyjne: trawa cytrynowa, mięta, lawenda, kocimiętka, rozmaryn, bazylia, geranium, tymianek, koper. Pod płotem sam z siebie pojawił się wrotycz – nie usuwamy go, bo też jest pożyteczny, a wygląda całkiem interesująco.


Ponieważ to nie wystarcza, szczególnie jeśli ruszamy poza dom, to przygotowuję też mieszankę olejków odstraszającą komary: do 100ml oleju z pestek winogron (może tez być z soi, słonecznikowy lub jojoba) dodaję 100 kropli olejków eterycznych (goździkowego, eukaliptusowego, paczulowego – mogą też być inne, nielubiane przez komary: trawy cytrynowej, rozmarynu czy cynamonowy). Igę smaruję olejkiem dość mocno (omijając usta i oczy), ale chłopcom nie aplikuję go bezpośrednio na skórę – ryzyko podrażnień jest duże, więc spryskuję kocyk, czy pieluchę, którą wieszam przy budzie wózka.

PomocnicyMamy.pl

ul. Dąbrowskiego 30
32-600 Oświęcim
www.pomocnicymamy.pl
sklep@pomocnicymamy.pl
Koszt wysyłki - wpłata na konto, kurier:
Od 0 zł do 400 zł - 16 zł
Koszt wysyłki - wpłata na konto, poczta:
Od 0 zł do 400 zł - 15 zł

Koszt wysyłki - za pobraniem:
Kurier, powyżej 400 zł. - 22 zł
Poczta, powyżej 400 zł. - 21 zł