Twój koszyk jest pusty

Archiwum

Jakiś czas temu przetoczyła się w sieci dyskusja na temat przewijania dziecka w restauracji. Jak to zwykle bywa – opisana sytuacja miała zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Jedni mówili, że przewijanie dziecka w miejscu, gdzie inni ludzie jedzą jest niedopuszczalne (i trudno się z tym nie zgodzić), a z kolei inni się irytowali, że skoro nie ma miejsca na przewinięcie dziecka w toalecie, to gdzie matka ma dziecku zmienić pieluchę, przecież go nie położy na podłodze. Na to zwykle argument jest jeden: niech siedzi w domu… Co dalej, to wiadomo, na pewno niejedną taką dyskusję śledziliście.

Miejsce, w którym można przewinąć dziecko, to spory problem dla rodziców, którzy chcą móc wyjść poza dom. O ile z takim naprawdę niewielkim maluchem można sprytnie poradzić sobie w wózku, to większego dzieciaczka trzeba już przebrać mając do dyspozycji większą powierzchnię. I tu jest chyba źródło problemu, bo powierzchnia jest droga. Umieszczenie takiego miejsca w łazience to całkiem sporo miejsca, które można przeznaczyć na dodatkową półkę czy przestrzeń dla gości. Dlatego właściciele takich obiektów to kalkulują i wychodzi im, że rodzice z dziećmi to mniejszy zysk. Jest to dość krótkowzroczna polityka, ale tak jest. Przewijak lub rodzinna ubikacja w każdym obiekcie użytku publicznego? Raczej nierealne.

Jednak mamy, narzekające na to, że nie mają gdzie przebrać swego dziecka i tak są w lepszej sytuacji niż ojcowie, bo o ile w damskich toaletach miejsce do przewijania dziecka jeszcze się znajdzie, to w męskiej? Nie ma szans. Pisali o tym ostatnio Ashton Kutcher (aktor znany z filmów Sex Story, czy Jobs) czy dziennikarz Doyin Richards faktycznie, mężczyzna, który wybierze się gdzieś z małym dzieckiem, jest w jeszcze gorszej sytuacji. Nie wspominając o sytuacji, gdy jest z córką – ma jej pozwolić iść samej do toalety dla pań (w przypadku dziecka 2-3 letniego, to raczej nierealne), ma iść tam z nią (i już gotowa awantura), a może ma ją zabrać do męskiej? Dylemat praktycznie nierozwiązywalny, a wcale nie taki rzadki...

PomocnicyMamy.pl

ul. Dąbrowskiego 30
32-600 Oświęcim
www.pomocnicymamy.pl
sklep@pomocnicymamy.pl
Koszt wysyłki - wpłata na konto, kurier:
Od 0 zł do 400 zł - 16 zł
Koszt wysyłki - wpłata na konto, poczta:
Od 0 zł do 400 zł - 15 zł

Koszt wysyłki - za pobraniem:
Kurier, powyżej 400 zł. - 22 zł
Poczta, powyżej 400 zł. - 21 zł