Twój koszyk jest pusty

Archiwum

Ledwie minęły święta, a już czas na majówkę, bo przed nami dłuuugi weekend. Fajnie byłoby wyjechać gdzieś dalej, no ale nie w moim stanie. Zamiast tego pojedziemy sobie na działkę do teściów. Iga ma tam miniaturowy plac zabaw, piaskownicę i zjeżdżalnię, niedaleko jest las po którym można pospacerować, a po obiedzie zjedzonym w plenerze można spokojnie wrócić do domu i własnego miękkiego łóżka, bo działka jest niedaleko. Może podjedziemy tylko na dzień, a może na dwa - zależy jak nam pogoda pozwoli.
Iga, bardzo przejęta (co najmniej jakbyśmy się na Antyle wybierali), robi przegląd swoich ulubionych podwórkowych zabawek i zastanawia się, co zabrać ze sobą (mam obawy, że dla nas w aucie może miejsca zabraknąć...):
  • Wiaderka Quut Alto do budowania zamków - składają się z trzech elementów, które zajmują niewiele miejsca - tyle, co zwykłe wiaderko, ale tak naprawdę są trzema obręczami, dzięki którym można zbudować piękną wieżę z piasku.
  • Wiaderko Scrunch-bucket, które lubię przede wszystkim dlatego, że jest lekkie i zajmuje naprawdę mało miejsca, można go zwinąć i włożyć do torby czy plecaka. 
  • Dziwne narzędzia Haba: wiertło do piasku (ile radości daje takie wiercenie!), multi-lejek (pozwalajacy pisać mieszanką piasku i wody), ręczna koparka (łatwo ją uchwycić i dokopać się aż do dna piaskownicy - co nieco mniej cieszy rodziców, bo robi się błotko).
  • Zestaw do pieczenia ciastek - którymi to ciastkami jesteśmy nieustannie częstowani, a których "zjedzenia" nie wolno absolutnie odmówić, bo dziecko obraża się na długie 5 minut.
  • I ostatni hit: torba plażowa (piracka oczywiście), której ogromną zaletą jest to, że z jednej strony ma siatkę. Dzieki temu nie zabieramy do domu kilogramów piasku, który potem jest w bagażniku auta, przedpokoju, schowku na zabawki.
Mam trochę obaw co do tej całej zabawy wodą, bo jednak jest jeszcze dosć chłodno, a ostatnia choroba wcalenie nie jest tak odległa, jak by się chciało, ale mąż pociesza mnie, że dziecko musi się hartować, a jakby co, zawsze można zakręcić dopływ wody i udawać, że to nie my ;-)
PomocnicyMamy.pl

ul. Dąbrowskiego 30
32-600 Oświęcim
www.pomocnicymamy.pl
sklep@pomocnicymamy.pl
Koszt wysyłki - wpłata na konto, kurier:
Od 0 zł do 400 zł - 16 zł
Koszt wysyłki - wpłata na konto, poczta:
Od 0 zł do 400 zł - 15 zł

Koszt wysyłki - za pobraniem:
Kurier, powyżej 400 zł. - 22 zł
Poczta, powyżej 400 zł. - 21 zł