Twój koszyk jest pusty

Archiwum

Słowo „kryzys” nie kojarzy się nikomu dobrze i słusznie, bo przyjemny nie jest, także ten laktacyjny. Nagle ni z tego, ni z owego pokarmu robi się za mało. No, w każdym razie takie uczucie ma karmiąca mama.

Kryzys laktacyjny przytrafia się mamom w 3 i 6 tygodniu życia dziecka, a potem w 6 i 9 miesiącu. Nas ten z trzeciego tygodnia na szczęście ominął, ale ten z szóstego właśnie nas dorwał. Mam wrażenie, że mleka jest zdecydowanie za mało, aby wykarmić dwóch głodomorków, jednak nie poddaję się. Zakładam, że to po prostu ilość i skład mleka dostosowują się do potrzeb dzieci. Najpierw zrobiłam sobie listę tego, czego w tym trudnym momencie nam robić NIE WOLNO i:

  • nie podaję smoczka, bo może on zaburzać odruch ssania,

  • nie dopajam ani wodą, ani herbatką, ani sztucznym mlekiem, bo to początek końca.

Zamiast tego zarządziłam trzy dni łóżkowe. Idealnie się złożyło, że moi rodzice jadą odwiedzić znajomą w Zakopanem i sami zaproponowali, że wezmą Igę ze sobą. Mała ucieszyła się szalenie, a ja odetchnęłam z ulgą. Przygotowałam sobie dużo płynów – w sieci możecie przeczytać o cudownym działaniu herbatek laktacyjnych – rzeczywiście, wspierają one laktację, ale tylko pite regularnie i stale. Jednorazowy zryw niewiele da, ważniejsze jest raczej podanie odpowiedniej ilości płynów. Ja od początku karmienia wspierałam się świetnymi produktami Medela (herbatka i kawka „Bocianek” - można kupić w aptekach, są bardzo smaczne, a co równie ważne, pozbawione cukru i sztucznych substancji – całkowicie naturalne zioła i suszone owoce), więc i teraz przygotowałam sobie odpowiednie napary. Naszykowałam też fajną książkę, pilota do telewizora i zaległam z chłopakami w łóżku. Postanowiłam sobie, że nigdzie mi się nie spieszy, nic nie muszę (no, poza przebraniem maluchów), obiad będzie byle jaki, za to ja odpocznę. Przystawiałam chłopaków praktycznie na zmianę, a gdy spali obaj, to ja z nimi. Pod koniec dnia czułam już wyraźnie, że kryzys za nami, a ja mam nową energię, ale jeszcze kolejne dwa dni spędziliśmy w łóżku na przytulaniu i karmieniu. No i kryzys odszedł w zapomnienie, a ja solidnie odpoczęłam i nabrałam nowej energii.

PomocnicyMamy.pl

ul. Dąbrowskiego 30
32-600 Oświęcim
www.pomocnicymamy.pl
sklep@pomocnicymamy.pl
Koszt wysyłki - wpłata na konto, kurier:
Od 0 zł do 400 zł - 16 zł
Koszt wysyłki - wpłata na konto, poczta:
Od 0 zł do 400 zł - 15 zł

Koszt wysyłki - za pobraniem:
Kurier, powyżej 400 zł. - 22 zł
Poczta, powyżej 400 zł. - 21 zł