Twój koszyk jest pusty

Archiwum

Katar i kaszel nie chce nas opuścić, a lekarka kazała oklepywać chłopakom plecy. Trochę mnie to przeraziło, bo jak mi to pokazywała, to wcale nie wyglądało fajnie. W dodatku pokazywała dość szybko, ja w międzyczasie walczyłam z drugim brzdącem na kolanach, który koniecznie chciał iść pomóc pani doktor, więc ciężko mi było połapać się w tym wszystkim. Dlatego, jak tylko wróciłam do domu, to siadłam i zaczęłam czytać, jak to robić prawidłowo. Wyszło mi, że:
- nie oklepujemy gołych pleców ani przez grube ubranie – jedna, cienka warstwa,

- nie wolno klepać po kręgosłupie ani nerkach – zaczynamy od żeber i wzdłuż kręgosłupa klepiemy aż pod łopatki,

- nie można klepać tuż po posiłku,
- najlepiej oklepywać do pół godziny po podaniu leków na rozrzedzenie wydzieliny,

- trzeba klepać rytmicznie, z przerwami, kilka razy dziennie, koniecznie rano po spaniu,

- dziecko układamy na swoich kolanach brzuszkiem do dołu tak, aby głowa była niżej niż reszta ciała,

- dłoń zwijamy w łódeczkę, trzymamy ją luźno w nadgarstku i uderzamy opuszkami palców oraz poduszką powietrzną, która się tworzy w zagłębieniu dłoni,
- odgłos uderzania musi być głuchy, nie może to być klaskanie,
- oklepywanie nie może sprawiać dziecku bólu, dobrze jeśli maluch traktuje to jak zabawę.

Wytyczne piękne, realizacja trochę trudniejsza. Przede wszystkim ten element zabawy nie do końca wchodzi w rachubę – chłopaki zrobiły się na tyle ruchliwe, że sama próba uziemienia ich na moich kolanach traktowana jest jak zamach na ich wolność i godność osobistą oraz głośno oprotestowywana. Musimy się więc uciekać do różnych podstępów, na przykład zabawy w samolot: biorę pod pachy i latamy, latamy po całym domu, a w końcu lądujemy na moich kolanach, gdzie samolot przechodzi badanie techniczne, czyli oklepywanie. Zabawa jest dużo fajniejsza, jak silnikiem jest tatuś... Inny sposób, to położenie czegoś bardzo atrakcyjnego na podłodze, poza rękami, ale w zasięgu wzroku: grającej zabawki, lusterka, a jeszcze lepiej brata, bo można do niego pokrzykiwać, a on odpowiada.

PomocnicyMamy.pl

ul. Dąbrowskiego 30
32-600 Oświęcim
www.pomocnicymamy.pl
sklep@pomocnicymamy.pl
Koszt wysyłki - wpłata na konto, kurier:
Od 0 zł do 400 zł - 16 zł
Koszt wysyłki - wpłata na konto, poczta:
Od 0 zł do 400 zł - 15 zł

Koszt wysyłki - za pobraniem:
Kurier, powyżej 400 zł. - 22 zł
Poczta, powyżej 400 zł. - 21 zł