Twój koszyk jest pusty

Archiwum

Alkohol w ciąży

Urodziny, imieniny, święta... Lubię rodzinne spotkania. To miłe zasiąść w gronie bliższej i dalszej rodziny i raz na jakiś czas poopowiadać o tym, co się wydarzyło, jak się mamy i wysłuchać, co u dawno nie widzianej kuzynki. I nie mam nic przeciwko temu, żeby przy tych okazjach napić się wina czy koniaku. A niechby i wódki, jednak pod warunkiem, że kierowca będzie trzeźwy lub do domu wrócimy na piechotę.

Zbliżały się imieniny mojej cioci, więc odpowiednio wcześnie kupiłyśmy główny prezent – dla cioci, a także różne prezenciki – drobiazgi dla dzieciarni. Iga wyuczyła się wierszyka, wystroiliśmy się (ja w odświętny namiot, to znaczy bluzkę) i z bukietem kwiatów (choć mój małżonek usilnie mnie przekonywała, że ciocia nie koza i kwiatów nie je – co wzbudzało radosny śmiech naszej pociechy i było gwarancją, że powtórzy ten tekst w najbardziej nieodpowiedniej chwili) ruszyliśmy do cioci – niedaleko, więc pieszo. A potem już było klasycznie i rytualnie: uściski, życzenia, zachwyty jak Igunia urosła, pytania o zdrowie, szczególnie moje, o termin, imiona i tak dalej.

Odetchnęłam z ulgą, gdy dostałam rosołek, bo nikt nie gotuje tak jak ciocia, ale po zupie i drugim przyszedł czas na deser i wino. No i zaczęło się... namawianie mnie, żebym też się napiła.

Usłyszałam, że:
•    malutki kieliszek nie zaszkodzi,
•    czerwone wino jest zdrowe, więc w ciąży na pewno wolno,
•    alkohol może szkodzić na początku ciąży, a teraz to już nie,
•    dawniej alkohol nie szkodził, to teraz tak wymyślają,
•    a szwagierce wujka to lekarz kazał pić trochę koniaku na podniesienie ciśnienia i dziecko było zdrowe.

Mnie się ciśnienie podnosiło bez tego alkoholu, bo czy nam się to podoba, czy nie, alkohol w ciąży szkodzi. Nie wiadomo jaka ilość jest bezpieczna, więc po prostu przyjmuje się, że nie wolno ani kropelki i już.

Alkohol jest taką substancją, że przenika przez łożysko, dziecko już po chwili ma we krwi takie jego stężenie jak matka, tylko, że ono sobie z nim nie radzi tak, jak dorosły. Nawet jeśli to miałoby być tylko mikrouszkodzenie mózgu, to ja dziękuję, w ciąży nie piję.

Szkoda, że tak trudno to innym zrozumieć...

PomocnicyMamy.pl

ul. Dąbrowskiego 30
32-600 Oświęcim
www.pomocnicymamy.pl
sklep@pomocnicymamy.pl
Koszt wysyłki - wpłata na konto, kurier:
Od 0 zł do 400 zł - 16 zł
Koszt wysyłki - wpłata na konto, poczta:
Od 0 zł do 400 zł - 15 zł

Koszt wysyłki - za pobraniem:
Kurier, powyżej 400 zł. - 22 zł
Poczta, powyżej 400 zł. - 21 zł